statystyka
Wiatr sprawia iż nasiona dmuchawca wędrują daleko w świat,w tylko sobie znanym kierunku...tak moje myśli za sprawą książek wędrują w coraz to inne obszary...mojej wyobraźni
Blog > Komentarze do wpisu

Półbrat

 

 

„ Uświadomiłem sobie, że jestem połową prawie we wszystkim, mam pół twarzy, pół wzrostu, pół myśli, jestem połową człowieka. Jedyną całością było to, że wszystko jest połową.”

„Jesteśmy podwójni. Jesteśmy połowiczni. Opowieść twarzy to tragedia i komedia.”

Półbrat można tłumaczyć na 'brat przyrodni' i rzeczywiście w tej powieści mamy dwóch braci połączonych w połowie więzami krwi, mających wspólną matkę ale dwóch różnych ojców. Bracia Ci to - Barnum i Fred, którzy dzielą wspólny pokój przedzielony linią wzdłuż na pół i poprzez te lata wspólnego życia poznają swoje nawyki, gesty. Wiedzą co oznacza te czy inne spojrzenie, co przez to jest sygnalizowane. Fred jest postacią mroczną, ciągle gdzieś znikającą i wędrującą własnymi ścieżkami. Już jako dziecko rozsiewa wokół siebie chłód " [...] a od jego milczenia przenika zęby lodowaty ból [...]". Jak to często bywa wśród braci, jako starszy wywiera na Barnuma wpływ, sprawia iż nie potrafi on o nim nie myśleć... Jednak według mnie książka Christensena opowiada przede wszystkim o poczuciu niepełności, połowiczności. Barnum obdarzony niespotykanym imieniem i po ojcu odziedziczonym małym wzroście, jak można się domyślić, często jest wyśmiewany z tego powodu, szuka więc akceptacji wśród innych, i w miarę upływu czasu zanurza się w świat fantazji, kłamstwa a następnie pisarstwa i alkoholu. Można poczuć desperację nawiązania więzi z innym człowiekiem bo dopełnieniem nas może właśnie stać się druga osoba. Człowiek nie jest samotną wyspą i szuka kogoś, do kogo by mógł się zwrócić, powiedzieć co go boli, czasami po prostu się pośmiać czy razem zapłakać. Tak i Barnum myślę, że właśnie przy dwójce swych przyjaciół - Pedrze i Vivian czuł się najlepiej. Dopiero przy nich odnajdywał brakująca drugą połowę, przeżywając chyba pierwsze najwspanialsze w swym dzieciństwie wakacje. Jest to powieść o znalezieniu w życiu własnego miejsca bo każdy właśnie go pragnie. Miejsca do którego by pasował. Czuł, że jest wyłącznie tylko Jego. Swego miejsca w historii... Cofając się wstecz w pamięci, każdy z nas ma miejsca, które mu się z czymś kojarzą...Ten plac zabaw, w którym w czasie dzieciństwa bawiło sie z przyjaciółmi. Tą 'swoją' ławkę na której zawsze się przysiadało z Nią/Nim w trakcie spaceru i pierwszy raz się pocałowało. Tą kawiarnię, w której zawsze się spotykało popołudniami z przyjaciółmi... Także i Barnum prowadzi nas w taką sentymentalną podróż wiedząc,że aby iść dalej w pewnym sensie musi się oderwać od tych miejsc, znaleźć nowe... „Muszę się pozbyć tych miejsc, jeśli mam iść dalej. Muszę znaleźć nowe miejsce, swoje własne, a wciąż nie wiem, gdzie ono jest. [...]Chcę się pozbyć reszty tych miejsc. Muszę zrobić porządek. Po raz ostatni poklepuję drzewo na Solli plass, twarda kora łaskocze w dłonie, słyszę powolną muzykę gramofonu ze szkoły tańca, cichnie w kurzu wewnętrznych rowków dzieciństwa, a kroki na parkiecie rozbiegają się na wszystkie strony. Siadam na rogu Parku Zamkowego i Wergelandsveien i czczę Starą minutą ciszy, a kiedy zamykam oczy, widzę cień Freda, który wreszcie wstaj z rynsztoka, wsuwa błyszczący grzebień do tylniej kieszeni i prowadzi ją dalej do Zamku. Zostawiam to miejsce za sobą..."  Aby dalej iść, nie należy się odwracać patrząc wstecz i żyjąc tym do końca swych dni, lecz nie powinno odcinać się zupełnie od swej historii. To przecież ona sprawia, że jesteśmy tym kim jesteśmy. I właśnie L. S. Christensen prowadzi nas przez karty "Półbrata" przez niezwykłe dzieje pewnej norweskiej rodziny obejmyjące cztery pokolenia. Wszystko to widzimy oczami głównego bohatera - Barnuma : dzieje Jego prababki zwanej Starą, która była wybitną aktorką kina niemego a Jej ukochany nie wrócił z wyprawy po woły piżmowe na Grenlandię; historię babki - Boletty pracującej w Telegrafie oraz jego matki - Very i ojca - Arnolda, który nosi rękawiczki wypchane drewienkami gdyż stracił palce u jednej dłoni. Razem z Barnumem dorastamy wędrując ulicami Oslo, czasami wśród śniegu i chłodu a czasami wśród promiennych dotyków słońca mogąc się zapoznać z pewnym fragmentem stolicy Norwegii. Jak się sama przekonałam sięgając po mapę tegoż miasta,wymienione ulice naprawdę istnieją, tylko szkoda, że nie dane mi było iść po nich własnymi nogami...

Wybrane cytaty:

  • “- Niełatwo jest wracać – mówi cicho. – To prawda – odpowiada Arnold. Albo wraca się za wcześnie. Albo też wraca się za późno. Stary pastor kiwa głową. – Ale to lepsze niż w ogóle nie wracać – szepcze.”
  • „- Po prostu proszę o rozgrzeszenie. Za wszystkie swoje złe uczynki. Stary pastor przybliża się do Arnolda. – Muszę wiedzieć, jakie uczynki Bóg ma ci wybaczyć. On starannie prowadzi rachunki. Arnolda ogarnia złość, prawie wściekłość, z powodu tej pilności. Woła: - Wobec tego zapytam się raczej, czy Bóg może wybaczyć wszystko? Stary pastor ujmuje dłoń Arnolda i czuje luźne palce w rękawiczce, przenika go dreszcz. – tak – szepcze. Bóg może wybaczyć wszystko. [...] –Ale Bóg woli, żeby najpierw poprosić o wybaczenie ludzi – szepcze.”
  • „Najważniejsze jest nie to, co widzisz, lecz to, co ci się wydaje, że widzisz...”
  • „- Myślisz, że on się boi?–spytałem. Boletta uśmiechnęła się i puściła mnie.–kto wie, co się dzieje w tym chłopaku? Nie, myślę raczej, że jest zły. – na kogo zły? Boletta musiała usiąść na otomanie.–Fred jest chyba zły na wszystkich–powiedziała. Na nas. Na siebie samego.Odziedziczył wściekłość po starej.–Może to pokuta?–szepnąłem.Boletta mocno uderzyła laską w podłogę.–Pokuta! Niby za co?–No, nie wiem–powiedziałem.Boletta westchnęła.–Może jak przychodzi co do czego, pokutą jest już samo bycie człowiekiem.”
  • – Pytasz, lecz ja o śmierci nie wiem nic, znam bowiem tylko życie; mogę powiedzieć jedynie, w co wierzę: albo śmierć jest kresem życia, albo też tylko przejściem w inne życie. W obu przypadkach nie ma się czego bać. [...] Lecz bardzo nie chciałbym teraz umierać, bo wydaje mi się, że życie jest piękne!”

Moja ocena: 5+/6

Grafika:OSLO-NO-02 05 ubt.jpeg

Twierdza Akershus

Oslofjorden

Oslo

Pałac królewski

 

 

piątek, 26 września 2008, paulina654

Polecane wpisy

  • Nowy rok...

    ...a wraz z nim nowa energia do pracy i nowe wyzwania :) Wiem, wiem, że dawno mnie tutaj nie było, lecz końcówkę roku miałam okropną. Nie miałam sił na zebranie

  • Przekwitająca róża miniatury

    Kolorowe czytanie - czerwony "Nazywam się Czerwień" ( Benim Adım Kırmızı), Orhan Pamuk, przeł. Danuta Chmielowska Wydawnictwo Literackie, Kr

  • "Kojec dla Kogutów"

    Kolorowe czytanie - Biały Aravind Adiga, Biały tygrys (The White Tiger), przeł. Ludwik Stawowy,powieść, str. 256, Prószyński i S-ka SA, Warszawa 2008 " - Jeste

Komentarze
2008/09/27 15:54:38
Człowiek nie jest samotną wyspą, jak napisałaś. Ciekawy wydaje się problem tej sagi.
-
2008/09/29 10:00:28
Nutto zachęcam zatem do przeczytania. Chętnie bym zapoznała się z Twoimi wrażeniami, przemyśleniami po lekturze:)
-
2008/09/29 17:37:04
Dla mnie cudowna ksiazka.Ja w ramach wyzwania przeczytalam ,,The model'' (mam nadzieje ze kiedys zrecenzuje bo jestem len okropny) i bardzo polecam, ksiazka, ktorej nie sposob zapomniec.
-
2008/09/29 20:04:41
paulinkowepole mnie także podobała się ta książka. W miarę czytania, mówiąc szczerze, coraz bardziej się w nią wgłębiałam i coraz lepiej mi się czytało. Jestem bardzo ciekawa innych pozycji Christensena. Widziałam w recenzjach, że "Herman" jeszcze bardziej się niektórym podobał a "The model" też bardzo bym chciała przczytać lecz niestety chyba jeszcze nie został przetłumaczony na polski:(
-
chihiro2
2008/10/15 13:33:46
"Polbrat" jest jedna z najlepszych powiesci, jakie czytalam, wywarl na mnie ogromne wrazenie, podobnie zreszta jak "The Model". Mam na polce "Jubel" i "Hermanna", zaluje jednak, ze najwiekszy bestseller Christensena, "Yesterday", zostal przetlumaczony jedynie na niemiecki. Christensen napisal naprawde wiele, szkoda, ze tak malo jest tlumaczonych na polski.
-
2008/10/15 19:34:40
chihiro to dzięki Tobie zwróciłam uwagę na Christensena i "Półbrata". Bardzo dobrze mi się czytało go i sięgnę po coś więcej tego pisarza.
Heh... mówisz,że jeszcze lepsze są książki Christensena? Ciekawa jestem kiedy zostaną przetłumaczone na polski bo bardzo bym chciała je przeczytać.